Tuesday
W skrócie
Żyję i mam się nawet nieźle. Pracuję jak i również. Zeszły tydzień był poniekąd katastrofą z powodu anginy, zapalenia spojówek, permanentnego niewyspania i tego typu atrakcji. Na szczęście sytuacja ogarnięta. Planuję wakacje.
Saturday
o borze zielony!
z uwagi na pewne problemy z officem, takie z pogranicza licencji, a raczej jej braku, zmuszony byłem ww. offica się pozbyć. a w pakiecie z nim outlooka. i szukałem dziś replacementa dla owego. na pierwszy ogień poszedł thunderbird, bo kiedyś korzystałem i był spoko, ale okazał się on być kiepski. synchronizacja z gmailem mu nie szła, a ja jakoś nie miałem weny do gmerania. więc wywaliłem i znalazłem eMClient. całkiem spoko, prawie outlook, hula i w ogóle. i to jak hula... zassał mi wszystkie maile. tak, takie od początku utworzenia skrzynki. i zacząłem je przeglądać. i strach w serce me wstąpił. bo czegóż tam nie ma... na serio, wszystko jest. wujaszek googiel wie o mnie bardzo dużo...
poza tym żyję. i mam się nawet nieźle.
poza tym żyję. i mam się nawet nieźle.
Subscribe to:
Posts (Atom)