Friday
Wednesday
działamy. albo mamy rozjeb mentalny.
chuj wie. w sumie chyba nawet chuj w tym momencie wie wiecej niz ja. bo sie sytuacja zagmatwala i skomplikowala byla na ten czas. bo nie na inny.
na razie wiadomo tyle, ze prosiak idzie sobie. tzn ja mu powiem, ze deadline na 31.01 i sie rozchodzimy, bo dluzej ja nie zdzierze mieszkania razem. to zdecydowanie nie dla mnie.
decyzja sie skatalizowala byla po wizycie w GDN. bo jak czlowiek zobaczy, ze mozna inaczej, mozna zad w high class wjebac, to czemuz by nie sprobowac. a nuz sie wyrwie. moze nie konsula, ale kogos, przy kim bedzie mozna ladnie w zycie wystartowac. ja wiem, kurestwo, oportunizm i inne takie. ale chuj to kogo obchodzic powinno. robie to z pelna swiadomoscia ryzyka i konsekwencji, jakie to rodzic moze. zawsze warto sprobowac, zwlaszcza, ze opcja kuszaca.
poza tym nie ukrywajmy, ze prosiak to jednak nie ten poziom. ok, leki to jedno, ale komunikacja nie jest na tym poziomie, ktory lubie. ten niezmiennie mam z michalem. kurwa, dogadujemy sie, rozumiemy sie w lot, tak zwyczajnie. ale oboje wiemy tez, ze do wspolnego zycia, to my jak wol do karety pasujemy.
musze sie rowniez jakos w branze turystyczna wbic. bo jednak organizacja i logistyka, to moja dzialka i nadaje sie do tego wysmienicie. lubie to i tyle.
generalnie cos wiadomo, jakis plan jest, cos sie kombinowac bedzie. oby sie tylko udalo.
na razie wiadomo tyle, ze prosiak idzie sobie. tzn ja mu powiem, ze deadline na 31.01 i sie rozchodzimy, bo dluzej ja nie zdzierze mieszkania razem. to zdecydowanie nie dla mnie.
decyzja sie skatalizowala byla po wizycie w GDN. bo jak czlowiek zobaczy, ze mozna inaczej, mozna zad w high class wjebac, to czemuz by nie sprobowac. a nuz sie wyrwie. moze nie konsula, ale kogos, przy kim bedzie mozna ladnie w zycie wystartowac. ja wiem, kurestwo, oportunizm i inne takie. ale chuj to kogo obchodzic powinno. robie to z pelna swiadomoscia ryzyka i konsekwencji, jakie to rodzic moze. zawsze warto sprobowac, zwlaszcza, ze opcja kuszaca.
poza tym nie ukrywajmy, ze prosiak to jednak nie ten poziom. ok, leki to jedno, ale komunikacja nie jest na tym poziomie, ktory lubie. ten niezmiennie mam z michalem. kurwa, dogadujemy sie, rozumiemy sie w lot, tak zwyczajnie. ale oboje wiemy tez, ze do wspolnego zycia, to my jak wol do karety pasujemy.
musze sie rowniez jakos w branze turystyczna wbic. bo jednak organizacja i logistyka, to moja dzialka i nadaje sie do tego wysmienicie. lubie to i tyle.
generalnie cos wiadomo, jakis plan jest, cos sie kombinowac bedzie. oby sie tylko udalo.
wind of change
chyba nastał czas na zmiany w domu i zagrodzie. taki mały refresh należy zrobić, bo mnie strzelać z lekka zaczyna w robocie. bo wiem, że agencja, to nie jest miejsce pracy dla mnie. nie te relacje z klientami, nie ten rodzaj współpracy, brak możliwości rozwoju i awansu. no i mam wrażenie się tu intelektualnie uwsteczniam. jednak potrzebuję zdecydowanie bardziej kreatywnej i wymagającej umysłowo pracy. zdecydowanie tak.
Friday
Wednesday
holandia byla godna. co prawda nakurwilem sie dwa razy i pierwszy zakonczylem party, ale i tak bylo zacnie, patrzac na ilosc wypitego alkoholu i pewna ilosc trawy, ktora gdzies sie tam pojawila.
jadzka ma fajnego pimpa. taki niby nieciekawy dojczland, ale nie powiem, rznalbym sie z nim bardzo chetnie, bo podoba mi sie on. ogolnie bym kogos nowego zerznal, bo mi jakos tak nudno sie w lozu zrobilo. niby fajnie, niby milo, niby wszystko gra, ale jakos tak brak mi czegos. jakie male rifresz byloby sympatyczne.
a propos ruchania, to praca mgr mnie rucha. na spolke z kurnikiem. slabo jest w tej materii. ma praca nie idzie, ona sie czolga pod ciezkim ostrzalem. mnie tez chyba odstrzela.
jadzka ma fajnego pimpa. taki niby nieciekawy dojczland, ale nie powiem, rznalbym sie z nim bardzo chetnie, bo podoba mi sie on. ogolnie bym kogos nowego zerznal, bo mi jakos tak nudno sie w lozu zrobilo. niby fajnie, niby milo, niby wszystko gra, ale jakos tak brak mi czegos. jakie male rifresz byloby sympatyczne.
a propos ruchania, to praca mgr mnie rucha. na spolke z kurnikiem. slabo jest w tej materii. ma praca nie idzie, ona sie czolga pod ciezkim ostrzalem. mnie tez chyba odstrzela.
Subscribe to:
Posts (Atom)