będzie skrótowo, bo jakoś intelektualnie to ja dziś słabo przędę. nie mogę dojść do siebie po lambrusco i zakonnicy, co je żem wczoraj ojebał. o ile zakonnica nie wywołała żadnych efektów, o tyle lamrusco na hejnał (bo inaczej się nie dało, nawet cytryna nie neutralizowała tego słodkiego smaku) pogilgało mnie pod czachą.
przechodząc zaś do meritum, to tak:
- rozpocząłem akcję "skręć se wiosennego romansa". kręcę więc i kombinuję. nie oszukujmy się, to nie ma być romans długoterminowy, ot animacja, co by mi pewne części ciała od nieużywanie nie poodpadały.
- okazało się, że mój level of English jest na tyle niezły, że jestem considered jako kandydat na recruitment consultant w nie najsyfniejszej agencji.
- zrobiłem małe przemeblowanie we komnacie, co by fengszuj się lepiej układał. efektów (poza wizualnymi) nie ma, ale zawsze coś.
- uznałem także za konieczne znalezienie sobie własnego dyplomaty w ramach akcjji "jebnij paszportem dyplomatycznym na security control i miej w piździe". akcja ta wymaga relokowania się do jakiegoś cywilizowanego miasta (w grę wchodzi BRU i BER) i rozpoczęcia łowów. i to tyle z ustaleń. oczywiście przyczyną takowych postanowień są zanabyte drogą internetową informacje dotyczące stosunków polsko-niemieckich.
- POZ wypadł z planów animacyjnych na czas nieokreślony. bo tam się jakieś "relationship" porobiły, a ja się na krzywy ryj w ten cyrk pchać nie będę (wepchnąłem się w parę innych w trakcie swych rozlicznych tournee i nie jest do końca praktyczne rozwiązanie).
- znalazłem sobie również nową najfantastyczniejszą na świecie piosenkę. o tę http://www.youtube.com/watch?v=2kEYVKB6P2Y
edit. odnośnie tych... no... relationships. jeśli kiedy-kurwa-kolwiek najdzie mnie na jakieś takie sfiksowane zabawy i na dodatek zechcę się tym chwalić publicznie po fejsbukach i innych, to proszę uprzejmie o odstrzelenie mnie, gdyż oznaczać to będzie, że mnie mózg wyżarło, nie ma nadziei i lepiej ukrócić moje męki. wcale nie żartuję. i jeszcze to pierdolone fejsbukowe tagowanie każdego pierdnięcia.
No comments:
Post a Comment