Monday

zapomnialbym dodac

ze sie w pitaek w robocie ejdz and em usral. na 50 osob, bo czemuzby nie, w zwiazku z czym zmuszony bylem jebac nadgodziny. podobniez plany balamucenia i piatkowej konsumpcji ulegly zmianie, bo w sobote trzeba bylo jechac umowy we firmie podpisywac. no ale teraz mamy wiecej chetnych niz miejsc. zastanawiam sie tylko, kiedy nam ow zjebany ejdz and em odwola zamowienie, bo ogolnie jest to pewne. kurwa.

we piatek mialem sie rowniez na maly haircut udac, ale wiadomo, usralo sie i bylem dzis. bylem i jak mi pani masaz sziatsu czy inne szitcostam strzelila, to nie wiedzialem jak sie nazywam i w jaka galaktyke mnie wyjebalo. musialbym sobie znalezc kogos, kto by mi tak codziennie robil, bo lepsze to niz seks. serio serio.

magisterka w pizdzie. wiadomo, na kurniku ciekawiej. za to mam buty. nie ze uczelniane, bo wynikow od eli jak nie bylo, tak nie ma, ale takie zwykle. bardzo ladne reeboczki. mialem chyba jednak jakas odmiane pomrocznosci jasnej nabywajac je, bo sa bialo - bezowe, wiec kurwa idealne na obecne warunki atmosferyczne. bede je kurwa zmuszony codziennie czyscic, co powoduje, ze az mnie serce sie raduje. co nie zmienia faktu, ze i tak sa bardzo ladne.

No comments:

Post a Comment