Thursday

kontynuujac

robota przeze mnie posiadana najambitniejsza nie jest. najbardziej oplacalna tez nie. ale przynajmniej osluchuje sie z tutejszym gulgotem. co prawda kiedy przecietny angol cos do mnie mowi, to chuja rozumiem, ale za to czaje juz maslimow i indiancow z indii.
co do maslimow (lub generalnie arabow), to jest nawet taki jeden, co bym go z wyra nie wywalil, a nawet chetnie bym go tam zatargal.
poza tym na zmianie mam jeszcze dwie ciocie - jedna mala i spasiona, ktora mysli, ze ja wszyscy lubia i druga - taka z gatunku lans i plyne w powietrzu. dramat. okrutny.

pozatym calkiem spoko. nawet lepiej niz zakladalem. na serio.

3 comments:

  1. no, halina dostarcza darmowej rozrywki:D

    a poza tym "pała musi być biała" :P

    ReplyDelete
  2. znaczy,ze araba obrocic nie mozna, nawet kiedy taki wydaje sie calkiem calkiem i w ogole? hmmm... pieprze taki rasizm.

    co do rozrywek to sa one, a i owszem. jak gazony na wiosne.

    ReplyDelete
  3. ale puste czy pełne?

    co do araba to pamiętaj o wodzie na pustyni:D

    ReplyDelete