Friday

koniec

no i sie rozstalismy z ksem. pani managjer wjchala, wreczyla wypowiedzenie i po robocie. czuje sie dziwnie jakos. bo z jednej strony siana niet, co mnie martwi, ale z drugiej strony takie poczucie, ze mam luz, spokoj i ze juz nie musze sie uzerac z nimi. az sie nachleje z tego wszystkiego dzis.

No comments:

Post a Comment