w GDN chuja zalatwilem i sie okazuje, ze Pan M sam sie musi udac do przybytku, gdzie pobiera swoja wiedze. generalnie mozna by odniesc wrazenia, ze caly wyjazd mozna o kant zada rozjebac, gdyby nie fakt, ze otrzymalem bylem w owym przybytku kilka istotnych informacji. niestety tylko kilka.
poza tym jak zwykle 3 city (w sumie 2city, bo bylem tylko w GDN i SOP) mnie uraczylo i odnosze wrazenie, ze tam generalnie 'cos' zyje i 'cos' sie dzieje, a w POZ co najwyzej dziury na drogach zwiekszaja swa kubature. no i kurwa najwazniejsze - z 3city startuje milosc ma wielka - Anna Szefowa-MSZ-niestety-byla Fotyga. ot, maja tam dobrze.
poza tym nuda - rozpoczynam akcje pakowanie i takie tam. no.
No comments:
Post a Comment