Thursday

pompony i tampony

trip do polszy zaczal sie na powaznie planowac. co prawda nadal nie znam paru dosc zasadniczych elementow ekskursji owej (typu np. pewne spotkania mam nie poplanowane), ale planuje. bo kurwa czyms sie zajac musze, a kombinowanie i tworzenie planow mnie jakos uspokaja, co biorac pod uwage moje wkurwy w robocie bardzo cenne i przydatne.

wiec wczoraj na ten przyklad kupilem kupona-tampona-z-grupona. co prawda talon nie jest z grupona, ale grupera czy innego badziewia, ale kij w to. dwa noclegi w gdn mam za 199 polskich pieniazkow. co prawda lokalizacja noclegu nie szalowa, bo miedzy przymorzem, a oliwa, ale do eskaemki nie az tak znowu daleko. i tam tez, znaczy do gdn bym Pania A. sciagnal, bo szz to ja niekoniecznie chce wizytowac. musze ja jakos sprytnie podejsc.
oczywiscie zakup nie odbyl sie bez wpadek, bo na ten przyklad mnie konto dwa razy zczardzowano. w sumie nie konto, a kredytowke, ale jeden chuj.

no i stracilem watek...

No comments:

Post a Comment