temat: wpływ konsumpcji bobu na kreatywność.
skądże taka idea? - zapytać państwo mogą. ano stąd, że po bobie (nie budowniczym) najpierw jest wiatr. napierdala jak halny przez hale i inne regle. a później bób wyjść chce. na taki długi spacer. a że nie może wyjść cały na raz, to tak co jakiś czas mnie opuszcza. dosłownie. i w te momenty, co mnie opuszcza, to znajduję się we przybytku wiadomym. a tam, jak powszechnie również wiadomo, człowiek czytać może. i dumać też. wszystko zależy od natężenia i innych okoliczności. no i tak, skoro po bobie często trzeba się udawać, to i często się duma. a jak się duma, to i się coś wyduma. czasem nieszablonowego. więc kreatywnie.
no. jaka habilitacja wyjść z tego powinna. chociaż "wyjść" to nie najlepsze określenie.
No comments:
Post a Comment