termin obrony nieznany, bo recenzent bawi w espanii. znany za to termin wyprowadzki, jednoczesnie bedacy dalece niekompatybilnym z terminem zakladanym wylotu.
musze zaczac sie pakowac, a nie mam weny. do niczego - poza kurnikiem, prasa i glupotami w necie - nie mam weny. nawet do rozgladania sie za robota u krolowej eli. pale za to jak pojebany. na kilogramy, hektary i kartony. nawet alkohol mi sluzyc przestal i pomimo super promo w biedrze loje herbate. ale czerwona i zielona na zmiane.
w dupie. ide spac. moze sie obudze z wiekszym ogarnieciem egzystencjalnym.
zrób sobie uprawnienia na wózek widłowy to u eli będziesz miał roboty co nie miara:D
ReplyDeletea tak serio to każdy mi mówi że po nowym roku będzie lepiej więc jest jakieś światełko w tunelu:P
trza zbierac na bilet na jakie cook island czy inne wielkanocne. bo czuje, ze zbieranie kokosow moim przeznaczeniem.
ReplyDelete