Friday

Bułgarski sznyt

Oglądając teledysk lokalnej gwiazdy Andrei (dla osób o mocnych nerwach - http://www.youtube.com/watch?v=OLt8If39AjM) uświadomiłem sobie, iż nie poświęciłem żadnego tekstu chłopom lokalnym. A jest to fenomen, któremu wypadałoby się bliżej przyjrzeć (albo, jak twierdzi S., nie jest to fenomen, acz tylko różnice kulturowe).
Punkt pierwszy to tzw. (przeze mnie zwane rzecz jasna) faggot bags. Takie malusie (15x15 cm) torebunie noszone przewieszone przez ramię. Takie mini messenger bags. Każdy prawdziwie heteroseksulany mężczyzna takową tu posiada (bo cioty noszą torby o wymiarach średniej walizki, a ja torbę na sprawunki). Torebunie śmieszą mnie dalece, szczególnie biorąc pod uwagę rzecz drugą.
A rzeczą tą jest siłownia. Tak, bez siłowni jest się cipą. Klata wielkości Arnolda S. jest absolutnym must have (chuj, że mają przez to cyce jak donice i dziewczęta mogą im zazdrościć). Oprócz klaty oczywiście biceps. Najlepiej taki na 60 cm. Bo wiadomo, przed dziewoją zaprezentować się trzeba.
Z siłownią również wiąże się kolejny element, czyli akcja-depilacja. To chyba taka weekendowa rozrywka wśród par pod hasłem kto dokładniej się wygoli i gdzie. I tu ciekawostka - otóż podobnież zarost na mordzie tylko pedały noszą. Bo prawdziwi heteroseksualni mężczyźni golą się od stóp do głów (jestem pewien, że niejedna laska zazdrości im gładkich łydek). Z kłakiem wiąże się pewna historyjka. Otóż napomknąłem S., że ja bardzo futro lubię i byłbym rad, gdyby go nie skracał tak namiętnie, więc chłop, rad nierad, przycinania kłaków na girach, klacie i łapach zaprzestał. Ostatnio jego znajomy z siłki (ojciec bachorów iluś tam) stwierdził, iż S. się zapuścił i powinien coś z włosem zrobić, bo to się nie godzi takiego futra nosić.
Część chłopów inwestuje również w biżu. Dyskretny łańcuch a la nadpobudliwy byk czy też bransoletka, z której można by zrobić zamknięcie do roweru. Oczywiście w złocie. Albo chociaż czymś, co złoto imituje. Bo błyszczeć trzeba i portfela zasobność zaprezentować.
Ja w całym tym cyrku wyglądam jak chuj wie co. Bo i gira włochata, i z biżu nie bardzo, a i siłownię to jam na zdjęciu widział.
I jak tu teraz nie czuć się sfrustrowanym?

No comments:

Post a Comment