Wednesday

Na niebieskie kurwa czekasz?!

W tym odcinku Szanowni Panstwo pozwole sobie zajac sie innym wazkim wielce tematem, a mianowicie umiejetnosciami Bulgarow w dziedzinie prowadzenia pojazdow mechanicznych. 
Poczatkowo myslalem, iz tutejsi kierowcy swoje prawa jazdy znalezli w czipsach (chrupkach/paluszkach/piwie/czymkolwiek), jednakze po wycieczce do Grecji doszedlem do wniosku, ze to tam sa papiery z czipsow, a w BG wygrywa sie je na loterii. 
Bo jezdza oni niesamowicie tutaj. W miare bezpiecznie, fakt, ale z taka kurwa fantazja i przekonaniem o wlasnej zajebistosci, ze az zeby bola. Ogranicznie predkosci - to dla ciot. Zakaz wyprzedzania - ale czemu, przeciez tylko 3 zakrety bez widocznosci. Wpuszczenie autobusu - niech se biedaki czekaja, bylo se fure kupic. Przejscie dla pieszych - na chuj sie oni po drodze paletaja.
Na porzadku dziennym jest trabienie, mruganie swiatlami, wymuszanie pierwszenstwa, zajezdzanie drogi i czule uwagi o matkach/siostrach/corkach* innych kierowcow. Najbardziej wiowiskowo robia to kierowcy autobusow. Jako ze autobus duzy to i duzo miejsca moze zablokowac, a przez to i duzo samochodow. Trzeba przyznac, z kierowcy owych czesto z faktu bycia wiekszym korzystaja. Do klasyki weszlo juz atakowanie przystanku autobusowego (po prawej) z lewego pasa. Skrajnie lewego. 

* - Tutejsze przeklinanie to nie tak, jak w PL, gdzie kurwy i chuje, ale bardziej fantazyjne. Mowi sie o matkach, co by sie je w busz jebalo, o babkach, co by sie je w najzimniejsze miejsce posuwalo i takie tam radosne historyjki tworzone na predce.

No comments:

Post a Comment