bylo juz, nawet nie raz i nie dwa o roznych perturbacjach i hockach-klockach z bankiem. ze skurwialym Unicredit Bulbank - najbardziej chujowym bankiem w BG (the shittiest bank in Bulgaria, be aware). dzis odslona kolejna, po animacjach z dostepem do bankowosci on-line, kontami pasywnymi i aktywnymi, przyszedl czas na przelewy. przelewy, ktore nie chca sie przelac. zacznijmy od jakichs z pizdy wzietych certyfikatow. nie wiadomo na chuj one, jak to dziala i po co sie tym przejmowac, ale trzeba sobie zainstalowac. i teraz Bulbank wspina sie na wyzyny bycia pomocnym i uprzejmym dla klientow i publikuje na stronie poradnik jak to zrobic. w poradniku, co nie powinno dziwic, nie ma zadnych porad, tylko pare screenshotow, ktore w niczym nie pomagaja. po klilku nieudanych probach zrobienia przelewu wczoraj wieczorem, dzis udalem sie do oddzialu celem otrzymania wskazowek i poedukowania mnie, jak przelew robic nalezy. w oddziale, jak to w oddziale, milo i sympatycznie, dziewcze usmiechniete, ale jakby niezbyt pomocne. bo wykonala ona jeden telefon, cos pogrmerala w systemie i obwiescila, ze wszystko dziala i w sumie o chuj mi chodzi. ja do niej, ze nie bardzo i prosze mnie nauczyc, jak kurwa przelewy robic (bo zem wlasnie z drzewa zszedl i nigdy konta nie mialem). panienka na to, ze w sumie ona nie wie i zebym sobie zadzwonil do customer support. w tym momencie oslablem. bo nie tak kurwa sie rozwiazuje problemy klientow. kiedy napomknalem, ze to troche nie tak powinno sie klientom pomagac i ze sklania mnie takie zachowanie do szukania nowego banku panienika powiedziala, ze jej przykro i to wszystko, co ona moze. dodam, ze bylem mily, wyjasnilem, ze wiem, ze to nie jej wina i takie tam. do cc dzwonic nie zamierzam, bo mi sie srednio usmiecha wiszenie pol godziny i wysluchiwanie durnej melodyjki. ale za to wysmarowalem letter of complaint, ktorym pewnie sobie oni dupe podetra. ale wysmarowalem i chuj.
pozniej nawet poszedlem do innego banku, DSK, podobniez tez dobry, ale tam podobny syf, myszy i malaria.
zaczynam zadawac sobie pytanie, co ja tu robie i czy na pewno chce. bo ze to pomylenie chuja z palcem, to chyba dodawac nie musze.
pozniej nawet poszedlem do innego banku, DSK, podobniez tez dobry, ale tam podobny syf, myszy i malaria.
zaczynam zadawac sobie pytanie, co ja tu robie i czy na pewno chce. bo ze to pomylenie chuja z palcem, to chyba dodawac nie musze.
No comments:
Post a Comment