Wednesday

eeee, no tentego...

do gdanska nie jade, praktyk nie bedzie. juz mnie to nawet nie wkurwilo specjalnie. zaczynam miec wyjebane. no bo kurwa roboty z pizdy nie wytrzasne. moge ja sobie sam zrobic, ale nie wiem, w jaka nisze rynkowa by sie wjebac - o ile w ogole takowe jeszcze istnieja. no sytuacja jak byla niekolorowa, tak wciaz jest. chuj.

do kompletu zdalem sobie jeszcze sprawe, ze grubo umoczylem z restrukturyzacja. bardzo grubo. bo roboty bedzie od zajebca i jeszcze kawalek. dobrze, ze z zarzadzania strategicznego nie bylem cipa, bo moglby placz i zgrzytanie zebami. delikatnie mowiac.

no i to tyle. chyba musze sie jakos zresetowac.

No comments:

Post a Comment