Friday

Wydumawszy

Zacznijmy moze od rzeczy przyjemnych - fajki doszli. Znaczy mam 18 paczek ruskich cygarjetow roznych, przy czym dominuja davidoffy classic w ekskluzywnej wersji slim. Oznacza to tyle, do wylotu fajkami spinac sie nie musze.
Mialem rowniez nadzieje, ze i perfuma sie uracze, ale ta utknela w parcelu, na internaszynalu, i nie wiadomo kiedy zen ruszy. Najwyzej przyszly weekend, znaczy niedziele, spedze lezac i pachnac.

Poza tym doszedlem do wniosku, ze trudno, bede chuj, ale screw you postaci, co na obrazku wystepujesz liczac piniazka. Nie wykazujesz zainteresowania, a ja nie bede imiennych invitation wysylac.

I to tyle. Jutro wesole nadgodziny i walka z winem. Bedzie fucking exciting.

No comments:

Post a Comment