kurwa, niedlugo z bloga wyjdzie mi twiter czy inne cudo. niemniej jednak jestem chyba alkoholikiem. bo chyba tacy pija na wkurwa. a ze mnie podkurwili w robocie to pije. mialo byc wino, ale piwo wygralo z uwagi na ekonomike (tak, uep zryl mi baniak).
a propos akcji "ku kurwa pamieci" to mam drugiego maila. co prawda nie byl on adresowany do mnie, ale do kolezanki marty. a nie od dzis wiadomo, ze w outlooku kazde nas ma pokonfigurowane skrzynki swoje oraz wspoltowarzysza niedoli. tak wiec napisal do marty pan derektor psia jego mac. tez bedzie wesolo. choc jak przeczytalem tego maila po raz pierwszy, to mialem ochote zadzwonic i powiedziec mu, ze te podyplomowki, co robil, to moze se w dupe wsadzic, moze jaka frajde mu to sprawi (mam dziwna awersje do facetow w rozowych polowkach). oto i mail. taaaaaaaaaaaadaaaaaaaaaaaa!
>>Marta nie chce być nieprzyjemny ale z tego co wiem to Łukasz się zdeklarował wykonanie na poziomie niższym niż 50 % także gdyby nie Kaśka i jej reakcja to znowu by to było spieprzone . Takie jest moje zdanie.<<
tak wiec znowu jestem winny. coz... surpriz jest w planach. i to taki, ze im w pizdy i dupy pojdzie. taki maly szol na koniec :D
No comments:
Post a Comment