dwa tygodnie - za tyle mój profil na fb zaginie. wszystko pójdzie w pizdu. z resztą nie tylko ten, bo kilka innych, rozsianych po różnych zakątkach neta już dokonało żywota. bo w sumie po co mi one? im mniej ludzie wiedzą., tym spokojniej śpią. a i wymiernych korzyści z nich też nie było. jedyne co robiły, to zasysały mój czas. a tego mam jakby niewiele, bo się kilkanaście rzeczy mi nawarstwiło i wymagają szybkiego sfokusowania się na nich.
No comments:
Post a Comment