czemuż by się nie wkurwić, nieprawdaż?
Thursday
niezobowiązująco
z całego eurowizyjnego chłamu (do którego nawet wódka wejść nie chciała) najlepsza piosenka. nic wybitnego, nie ma się co oszukiwać, ale takie zwyczajnie przyjemne i lekkie. i chyba takie miało być.
No comments:
Post a Comment
Newer Post
Older Post
Home
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment