Friday

niech się święci 3 maja!

uprzątnąłem butelki po świętowaniu rocznicy konstytucji. jakoś wyjątkowo ich dużo było. konstytucja uświęcona pełną pizdą była.


pomimo uprzątnięcia jednych fantów, inne pozostają w stanie totalnego rozpiździaju. już tak z parę lat. i jakoś na poprawę się nie zanosi. wot, kurwa zagwozdka, czemu?

a na obiad schab. pieczony. i ogóry kiszone. i jeszcze chyba ziemniaka przypiekę i pomidora uraczę cebulą.

No comments:

Post a Comment